Konsekwencje incydentów naruszenia i utraty danych są dla firm coraz bardziej dotkliwe: w ubiegłym roku kosztowały je średnio 2,61 mln dol., odpowiadały za 26 godz. nieplanowanego przestoju i spowodowały stratę 2,45 TB danych – wynika z ostatniego raportu „Global Data Protection Index”. – Świadomość dotycząca konieczności zabezpieczania danych w firmach z roku na rok rośnie. O ile firmy wiedzą, że trzeba te dane zabezpieczać, o tyle bardzo często robią to nieumiejętnie lub niewystarczająco – mówi Przemysław Biel z Synology.
Jak wynika z „Barometru Cyberbezpieczeństwa” przygotowanego przez KPMG, w 2023 roku odsetek firm w Polsce, które zarejestrowały przynajmniej jeden incydent związany z cyberbezpieczeństwem, wzrósł o 8 pkt proc. do 66 proc. Podobnie jak w 2022 roku głównym zagrożeniem w kontekście kradzieży danych okazał się phishing. Co piąta organizacja wskazała to ryzyko jako priorytetowe. W ubiegłym roku szczególnie wzrosło znaczenie kradzieży danych związanej z naruszeniem bezpieczeństwa finansowego oraz wycieków danych spowodowanych kradzieżą lub utratą nośników.
– Przechowywanie danych, np. zdjęć, jest pewną odpowiedzialnością każdego z nas jako osób prywatnych. Natomiast w przypadku firm jest to duże wyzwanie, które wiąże się z ryzykiem, po pierwsze, utraty tych danych, po drugie, możliwości ich zaszyfrowania, gdyż teraz bardzo często występują ataki szyfrujące dane – mówi agencji Newseria Biznes Przemysław Biel.
To szczególnie istotne w kontekście rosnącej dynamicznie liczby przetwarzanych przez przedsiębiorstwa danych. Jak wskazują eksperci Synology, do 2027 roku będzie ich już 284 zettabajtów. Do wycieku, utraty bądź naruszenia danych często dochodzi w sposób nieumyślny, w wyniku błędu lub niedopatrzenia po stronie pracownika, który np. kliknął w zainfekowany link na swojej skrzynce mailowej.
– W przypadku firm dochodzi do tego ryzyko finansowe oraz ryzyko prawne, gdyż takie dane mogą zawierać dane finansowe firmy czy jej tajemnice handlowe. Utrata takich danych może mieć poważne konsekwencje, w tej chwili bardzo często mamy też do czynienia z atakami szyfrującymi dane, zarówno na firmy, jak i osoby prywatne – podkreśla ekspert Synology.
Z ostatniej edycji badania Dell „GDPI Special Edition 2024” – przeprowadzanego na grupie 1,5 tys. decydentów z obszaru IT i bezpieczeństwa, reprezentujących duże organizacje z całego świata – wynika, że ochrona danych wywołuje powszechne obawy i jest dla firm coraz większym problemem. W ciągu ostatniego roku 97 proc. z nich miało do czynienia przynajmniej z jednym incydentem zagrożenia dotyczącym ochrony danych, a 79 proc. jest przekonanych, że będą się mierzyć z podobnymi sytuacjami w ciągu nadchodzących 12 miesięcy. Co istotne, 75 proc. obawia się, że wdrożone przez firmę narzędzia ochrony danych mogą się okazać niewystarczające, żeby poradzić sobie ze złośliwym oprogramowaniem malware i ransomware. 65 proc. ekspertów nie jest pewnych tego, czy w przypadku utraty danych ich organizacja będzie w stanie je odzyskać. Raport Dell pokazuje, że finansowe konsekwencje incydentów utraty danych są dla firm coraz bardziej dotkliwe – w ubiegłym roku kosztowały je średnio 2,61 mln dol., odpowiadały za 26 godz. nieplanowanego przestoju i spowodowały stratę 2,45 TB danych.
Ponadto firmy muszą się też liczyć z trudnymi do oszacowania stratami wizerunkowymi, a na obszarze UE – z konsekwencjami prawnymi wynikającymi m.in. z RODO. Na polskim rynku kara nałożona przez UODO na firmy, w których w wyniku zaniedbania doszło do wycieku danych, może sięgnąć aż 20 mln euro lub do 4 proc. całkowitego rocznego obrotu przedsiębiorstwa poprzedniego roku. Jeśli z kolei wyciek dotyczy nie danych osobowych, ale np. know-how danej firmy, wówczas realnie zagrożona jest jej konkurencyjność i pozycja na rynku.
– Barierą inwestowania w zabezpieczenie danych często bywają kwestie finansowe. Jako Synology staramy się temu zapobiec, udostępniając narzędzia przystępne dla każdego, zarówno pod względem kosztowym, jak i pod względem prostot